15 marca 2012
Dzisiejszą popołudniową wizytę na budowie ok. 17:30 mogę zaliczyć do udanych pod względem dziennikarskim. Pomimo porannego przymrozka pogoda była dobra, temperatura dodatnia, a ziemia błotnista. Zastałem odjeżdżających panów z Durobedu.
Na placu parkowały 2 spychacze-koparki. Pomiędzy budynkami 2-3-5-6 na wylewce rozłożono styropian. Przy rowie wzdłuż budynków 3-4 i Osiedlowej powstałym jeszcze przed niespodziewaną falą mrozów znalazł się metalowy zwój – jak sądzę jest to uziemienie przeznaczone do zakopania w tymże wgłębieniu. Krawędzie chodników pomiędzy budynkami 2-3 oraz przed 7-8 zostały rozebrane, a w ich miejsce ułożone elementy odpływu wody – podejrzewam że są to odwodnienia zakończone u góry kratką do których podłączone będą rynny. Przy wejściu do budynku 1 pojawiły się pierwsze oznaki budowy wyczekanego przez mieszkańców dodatkowego płotu. Nie zaobserwowałem żadnych nowych przegród na balkonach.
W dużym garażu nie zaobserwowałem żadnych nowych wylanych powierzchni (już zaczynam obawiać się o stan techniczny Łunochoda). Przed wjazdem pojawiło się kilka ton kratownic-zbrojeń, a także stos betonowych dystansów pod nie podkładanych. Przybyło też aluminiowych elementów wentylacyjnych, zarówno tych przywiezionych jak i zamontowanych. Zaciekawiło mnie oddzielenie folią części garażu pod budynkami 3-4. Ta część garażu jest obecnie mocno zawilgocona, zdecydowanie bardziej od reszty, miejscami są nawet kałuże. Jako że wcześniej teren ten był raczej suchy, a także z powodu braku zauważalnych postępów prac w pozostałych częściach garażu, podejrzewam, że odbywa się tam właśnie nasączanie powierzchni środkiem Kalmatron w celu uzyskania wodoodporności.
W małym garażu zainstalowano już docelowe oświetlenie – jest tam teraz dużo jaśniej, i co najważniejsze – sucho. Do sufitu podwieszona jest jeszcze tymczasowa instalacja świetlna oraz wodna. W dolnej-końcowej części zjazdu pojawiła się pierwsza wylewka o powierzchni kilkunastu metrów kw. Nie jest to z pewnością docelowa powierzchnia, ale może jedna z pierwszych warstw.
Uwaga porządkowa:
Coraz trudniej jest mi unikać obecności postronnych postaci i samochodów w moich relacjach – z czasem jest ich coraz więcej. Ręczna obróbka każdej fotografii przed zamieszczeniem byłaby czasochłonna, ale będę reagował na każdą prośbę zainteresowanych o usunięcie cech charakterystycznych (twarzy, numerów) ze wskazanych zdjęć – nie najmniejszej mam ochoty uczestniczyć w charakterze świadka w cudzych sprawach rozwodowych 😉
Dziękuję za uwagę i lekturę dzisiejszej rozbudowanej relacji.
Tags: dolcan, osiedle, szczęsna, tęczowe
Dodaj komentarz Trackback



































