Droga wiodła ugorem…

Niechże wstępem do dzisiejszego wpisu będzie poemat Stepy Akermańskie Adama Mickiewicza:

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu.

Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;
Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;
Tam z dala błyszczy obłok – tam jutrzenka wschodzi;
To błyszczy Dniestr, to biuro sprzedaży Dolcanu.

Stójmy! – jak cicho! – słyszę ciągnące żurawie,
Których by nie dościgły źrenice sokoła;
Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,

Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.
W takiej ciszy – tak ucho natężam ciekawie,
Że słyszałbym głos z Litwy. – Jedźmy, nikt nie woła.

Chyba każdy się ze mną zgodzi, że nikt w historii literatury (i nie tylko) nie opisał piękniej działek 19.1.U, 19.2.MW-N oraz 14.1.MW-N – czyli obszarów pomiędzy Osiedlem Tęczowym, a ulicą Techników i Cegielnianą… Z kronikarskiego obowiązku donoszę wtenczas o końcu tej romantycznej epoki. W dniu dzisiejszym, ugory te przecięła jasna, długa, prosta, aleja sankcjonując tym samym istniejący od dawnien dawna skrót na przystanek linii 127.

20130621_180354

A komu zawdzięczamy ten pozytywistyczny przewrót? Ano Dolcanowi oraz jego kopareczce 🙂

Uczcijmy to hucznie w czasie weekendu!

Dodaj komentarz Trackback

1 komentarz

  1. Żeby nie było wątpliwości dla kogo została zrobiona ta ścieżka. Nie dla mieszkańców osiedla, ale dla potencjalnych klientów Biura Sprzedaży przy ulicy Techników 😉

    No, ale jak to mawiają, darowanej ścieżce nie zagląda się pod płyty 🙂

Dodaj komentarz